Wyszukiwarka

Konferencja "Tajemnica radości"

2013-03-16 15:33:52, komentarzy: 0

WPROWADZENIE

 

Po co mówić o radości ?

Przede wszystkim po to , że jest ona ciągle jeszcze mało znana , mało kochana , niezbyt upragniona . Kościół regularnie zachęca nas do otwarcia drogi dla prawdziwej radości . Istnieją bowiem różnego rodzaju radości.

Człowieka będącego przede wszystkim istotą duchową , to znaczy stworzoną przez Boga dla życia w kontakcie z Nim , nie może zadowolić radość byle jaka , której świat dać nie może , ale którą przyznaje jedynie Bóg temu , kto o nią prosi .

 

 

RADOŚĆ WOBEC DUCHA ,,ŚWIATA ''

 

Duch ,, świata'' jest wrogo nastawiony do radości .

 

Według myśli św. Jana , świat to rzeczywistość wrogo nastawiona wobec Boga , która z zasady Boga odrzuca .W tym właśnie znaczeniu można mówić , że duch ,,świata” jest wrogo nastawiony do radości .

Szczęścia nie znajdziemy w natychmiastowym zaspokajaniu instynktów , w egocentrycznym poszukiwaniu przyjemności , osobistego dobrobytu . A to właśnie proponuje świat . Dlatego już od lat kilkudziesięciu Kościół stara się otworzyć swoich synów i córki na potrzebę życia w radości Bożej i zachęca , by błagali Najwyższego o udzielenie im tego daru .

,,Chcemy was zachęcić synowie i bracia w Kościele Katolickim , byście żyli w pogodzie i radości , przypominając sobie słowa św. Pawła : ,,Radujcie się zawsze w Panu ; jeszcze raz powtarzam : radujcie się ! ''

(Paweł VI ).

Czy nie jest to zadziwiające , że Kościół musi powtarzać bez przerwy , iż chrześcijaństwo jest religią radości i że Ewangelia , tzn. ,, Dobra Nowina''

winna nas napełniać radosnym uniesieniem ?

Znaczy to chyba , iż smutek ogarnia zbyt mocno samych chrześcijan .Zbyt długo opowiadano o chrześcijaństwie ponurym i nudnym , jakby to była prawda .Stawało się ono synonimem życia smutnego , opartego na zakazach i obowiązkach , a nawet na niezdrowym upodobaniu do cierpienia .Zbyt wielu chrześcijan , przypominając cytat z Pascala : ,,Chrystus kona aż do końca czasów '' , wyciągnęło wniosek , iż życie chrześcijańskie nie może sobie przyznawać prawa do radości !

Prawdą jest , że agonia Chrystusa przedłuża się we łzach tych , którzy cierpią dzisiaj i będą cierpieć jutro . Byłoby jednak niebezpiecznie zapominać , że Chrystus także zmartwychwstał dla mnie , dla nich , że odniesione zostało na zawsze zwycięstwo nad każdą formą śmierci , zła choroby .Najlepszą postawą wobec bliskich nam cierpiących osób jest znowu przywoływanie radości , aby ich ożywić i dostarczyć im nadziei i pociechy . Zatem zwyczajne życie chrześcijańskie jest przesiąknięte radością : ta ostatnia tworzy jakby otaczającą atmosferę , nastrój .

Zatem chrześcijaństwo bez radości jest niegodne swojej nazwy . A jeżeli takie jest , to z pewnością dlatego , że utraciło wartości nadprzyrodzone , które winny stanowić jego podstawę .

 

 

 

WYJAŚNIENIE POJĘĆ

 

 

Zanim przystąpimy do dalszego odkrywania tajemnicy radości , wypada określić wyraźnie słowa służące do przywoływania tej rzeczywistości .

I tak przyjemność i zadowolenie zakładają jedynie zwykłe zaspokojenie naszych instynktów , niekoniecznie szlachetnych .Jest rzeczą niezwykle ważną , by sobie uświadomić , że zaspokojeniu przyjemności zmysłów towarzyszy z konieczności przelotność i nietrwałość . Przeżycie radości , przeciwnie , zakłada uczucie bardziej trwałe . Przyjemność zmysłowa również prawie zawsze wiąże się z egocentryzmem , tak samo sprzecznym z prawdziwą radością . Przyjemności się doznaje : przynależy ona do sfery posiadania , podczas gdy radość jest stanem : przynależy do sfery bycia .

Przyjemności można sobie dostarczyć , natomiast radość można jedynie przyjąć .Jest rzeczą oczywistą , iż nowoczesne społeczeństwa pomnożyły możliwości przeżywania przyjemności , ale jednocześnie zagłuszyły źródła prawdziwej radości .Problem w tym , że owo szczęście , oparte bardziej na przyjemności niż radości , w żadnym przypadku nie daje pełni i że gwałtowne zderzenie z rzeczywistością jedynie powiększa gorycz wewnętrzną . Prawdziwa radość jest bardzo związana z doświadczeniem wewnętrznego spokoju i przez to dodaje wzniosłą nutę , którą jednocześnie i zachwyca i zadziwia . Jej smak nie ma nic wspólnego z radością światową .

 

 

 

RADOŚĆ : PRZYWILEJ CHRZEŚCIJANINA

 

 

Tylko chrześcijanie maja możliwość poznać prawdziwą radość , ponieważ może ją nam objawić tylko Bóg . Z radości ofiarowanej przez Boga nikt nie jest wykluczony . Jednakże wiara nasza , nasza religia posiadają zadziwiającą specyfikę : Bóg jest radością , On jest naszym szczęściem . Jest naszą powinnością głosić ludziom naszych czasów ,

że radością jest Ewangelia i że tylko Bóg udziela ostatecznej i prawdziwej radości .

 

 

RADOŚĆ LUDZKA , RADOŚĆ DUCHOWA

 

 

Paweł VI przypomina chrześcijanom konieczność nauczenia się

,, nauczenia się lub przyswojenia sobie na nowo zwykłego smaku rozlicznych radości ludzkich , jakie Stwórca już stawia na naszej drodze ''.

Podkreśla , że ,, radość chrześcijańska opiera się na człowieku zdolnym do radości naturalnych ''. Jednakże ten , kto ogranicza się tylko do samych radości ludzkich – choćby były wspaniałe – bez usiłowania powiązania ich

ze źródłem , może ukazać jedynie ich charakter przemijający , a zatem jego pragnienie radości autentycznej nie jest w żaden sposób zaspokojone .

 

 

 

RADOŚĆ A KRÓLESTWO BOŻE

 

 

 

 

,,Bo królestwo Boże to nie sprawa tego , co się je i pije , ale to sprawiedliwość , pokój i radość w Duchu Świętym'' (Rz 14,17)

Radość nasza jest przede wszystkim duchowa , ponieważ jako chrześcijanie jesteśmy na tym świecie , ale nie z tego świata .

Prawdą jest , iż nie posiadamy jeszcze wizji twarzą w twarz naszego Pana i w tym znaczeniu nasza radość jest częściowo przysłonięta . Możemy jednak żyć już sercem przy sercu z Nim i pozwolić , by to życie Królestwa przepełniało całą naszą istotę .

TAJEMNICA RADOŚCI

 

 

Święci , wszyscy bez wyjątku , promieniowali ta niezwykłą i jedyną w swoim rodzaju radością , nawet pośród najgorszych cierpień , jakie ich prześladowały . Dlaczego ?

Dlaczego promieniowali tą nieopisaną radością , która jakże często pobudzała do zazdrości ich nieprzyjaciół , podczas gdy w oczach świata wyzbywali się wszystkiego i byli najczęściej upokarzani , ubodzy lub chorzy ?

Dlatego , iż ich radość była zakorzeniona gdzie indziej , nie w powodzeniu

nie w zdrowiu, nie w honorach .Ich radość mieściła się w Bogu , była Bogiem samym .

 

 

RADOŚĆ JEST DAREM

 

 

Tej właśnie radości nikt nie może zdobyć samodzielnie , bowiem jest ona darem darmo danym przez Boga . Wynika stąd , że nie powinniśmy jej poszukiwać dla niej samej , czy też dla własnego dobrego samopoczucia lub zadowolenia osobistego .

Ten jednak , kto przyjmuje radość jako podarunek od Boga , podobny jest do człowieka , który znalazł perłę na polu i który sprzedaje wszystko co ma , aby ,,kupić'' owo pole . Radość to owa drogocenna perła , najczęściej ukryta na polu naszego serca i którą Bóg daje nam za darmo .

Radość ta nie zużywa się , nie doznaje zniszczenia , jak to jest

z przemijającymi radościami jakich może nam dostarczyć świat . Naszą rzeczą jest albo przyczynić się do jej wzrostu , albo zagrzebać ją głęboko i nie dopuścić by zaowocowała .

 

 

RADOŚĆ A NAWRÓCENIE

 

 

Tak więc przyjecie Bożej radości domaga się od nas ustawicznie wzrastającego nawrócenia i ogołocenia z tego wszystkiego , co mogłoby skalać lub zdusić tę radość . Jej ujawnienie się idzie w parze z pewnym wysiłkiem wewnętrznego oczyszczenia , które usuwa z naszych serc niepotrzebne pragnienia oraz te wszystkie zniewolenia , jakim poddaliśmy się celem uniknięcia patrzenia na siebie wprost poprzez nasze ubóstwo i nagość . Radość rodzi się z prawdy .Ludzie zachowali w głębi serca ów smak radości rodzącej się z prawdy . Ale jednocześnie napawa ich ona strachem , bowiem przeczuwają ,że jeśli się na tę prawdę i na tę radość otworzą , okażą om one ich prawdziwy , oczyszczony z wszystkiej sztuczności i szminki ,obraz .

Tak więc radości nie można doświadczyć bez upokorzenia się . Kiedy my ukażemy swoje słabości , Pan Bóg pozwoli nam odnaleźć radość szczególną : tę , jaka wynika z wiedzy i z poczucia , że mimo to ( nawet z tego powodu ) On nas równie bardzo kocha . To przekonanie znajduje się w centrum duchowości Małej Tereski , która uzależniała swoją radość od swoich słabości , nie z powodu swoich słabości ,

ale z powodu dobroci i czułości Boga wobec niej .

,,Jakże słodka radość płynie z myśli , że Pan Bóg jest sprawiedliwy i że liczy się z naszymi słabościami , że doskonale zna ułomność naszej natury” (Św. Teresa z Lisieux ).

wynika stąd , że aby zakosztować prawdziwej radości , trzeba stać się maluczkim . Ten , kto z wysokości swego wyniesienia odpycha upokorzenia się , nigdy nie zazna radości .Przeciwnie , musi mieć stale coraz więcej smutku , by żywić swój bunt wobec Boga , wobec ludzi...a także wobec samego siebie . Dokonajmy więc nawrócenia serca , jakiego Bóg od nas żąda : powróćmy do Niego jako do Ojca , a On przepełni nas swoją radością .

 

 

RADOŚĆ A WOLNOŚĆ SERCA

 

 

Nawrócenie stanowi na ogół punkt wyjścia do intensywniejszego poczucia prawdziwej radości .Jednakże ta ostatnia musi wejść na drogę wewnętrznego rozwoju , na której serce pozwoli się wychowywać i uwalniać od fałszywych radości .Prawdą jest , że ta droga ku wolności serca bywa często wyboista i chwilami trudna .Jednakże ten , kto się dla

niej trudził wie , że wypływająca stąd radość warta jest wysiłku , bowiem tej radości , jakiej Bóg pozwala mu zakosztować , w niczym nie da się porównać z radościami serca , które pozwala się prowadzić swoim instynktom i pożądaniom . Pokój i radość mieszkające w duszy wolnej sprawiają , że ta ostatnia nie potrzebuje innych dla zapełnienia pustki wewnętrznej lub dla rozrywki . Kocha je dla nich samych , a nie dla dobrego samopoczucia jakiego mogłyby one jej dostarczyć .

 

 

 

NASZ BÓG JEST BOGIEM RADOŚCI .

 

Jeżeli chrześcijaństwo jest religią radości , to gównie dlatego , iż pozwala chrześcijaninowi uczestniczyć w radości , która przebywa w samej Trójcy Świętej. Radość jest tutaj jakby klimatem panującym w Bogu . Pełnia radości istniejąca w Bogu wynika z wzajemnego daru , jaki czynią Osoby Trójcy Świętej .

 

 

DUCH ŚWIĘTY WYCHOWUJE DO RADOŚCI BOŻEJ

 

Spośród Osób Boskich , Duch Święty chyba najlepiej może nam ukazać na czym polega prawdziwa radość . Liczne są w tej sprawie odniesienia w Nowym Testamencie : np. ,, Owocem zaś ducha jest : miłość , radość , pokój ...'' . Odchodząc do swego Ojca , Jezus obiecał swoim uczniom ( a więc rodzącemu się Kościołowi ) , że nie zostawi ich sierotami . Przyrzekł im dar swego Ducha , aby On sam wprowadził ich w radość ,, posiadania

Boga'' .

 

 

RADOŚĆ W BOGU , A MIŁOŚĆ

 

Wiemy , że serca nasze łatwo dostrzegają , że dar ten jest darem miłości .

Jezus wiedział , że jest kochany miłością nieskończoną ze strony swego Ojca , dlatego promieniował tak wielką radością i tak wielkim pokojem .

Bóg jest tylko miłością , tylko On stanowi źródło radości .Ci wszyscy , którzy prawdziwego spotkania z Bogiem -Miłością i którzy – w ten czy inny sposób – naśladują Go , w sposób pewny uczestniczą w radości :

,,Objawiłem im Twoje imię i nadal będę objawiał , aby miłość , którą Ty Mnie umiłowałeś , w nich była i Ja w nich '' .

Mieć świadomość umiłowania , wybrania przez Boga na synów , czyż nie jest to głęboka radość ? Rozradować się w Bogu radością samego Boga , czyż nie stanowi to ostatecznie o naszym chrześcijańskim powołaniu ?Bóg stworzył nas przez nadmiar miłości , aby się nam oddać i przekazać nam swoją radość .

 

 

KOMUNIA A KONTEMPLACJA

 

Jedna z największych przeszkód do radości chrześcijańskiej polega na pewnym zaniedbaniu kontemplacji .To ona właśnie wprowadza nas w obcowanie z Bogiem samym , który jest źródłem naszej radości .Co więcej , poprzez modlitwę i kontemplację Pan pozwala się dotykać , ogarniać przez kochającą Go duszę . Przekazuje jej tym sposobem to , czym jest : dobrocią , łagodnością ,pokojem , miłością , radością itd. Istotnie , radość rodzi się na ogół wtedy , gdy mamy do czynienia z bliskością tego , co kochamy. ,, Chrześcijaninowi może brakować wszystkiego , ale jeśli jest przez wiarę i miłość zjednoczony z Bogiem , nie może mu zabraknąć radości '' ( Paweł VI ). Im bardziej dusza wchodzi w komunię z Bogiem , im bardziej jest z Nim zjednoczona , tym bardziej ogarnia ja radość z tego , iż odkrywa , jak wielkie znaczenia ma to , co przeżywa . Dostrzega Boga wszędzie , rozumie powody Jego obecności ; stopniowo odsłaniają się jej tajemnice Królestwa i może w ten sposób doznać oczarowania tym wszystkim co cała ekonomia zbawienia układa wokół samej obecności Jezusa , który się jej objawia .

 

 

RADOŚĆ A DAR Z SAMEGO SIEBIE

 

Ta radość , która rodzi się z komunii z Bogiem , musi wzbudzać a nas jakiś skutek . Zrodzi w nas postanowienie oddania samych siebie . Zachęci nas , byśmy stale posuwali się naprzód , przekraczali własne ograniczenia , aby się oddać pełniej i z większym stopniem darmowości . W oddaniu samego siebie mieści się ogromna radość . : naprzód Bogu , a potem – jakby z nadmiaru – naszym bliźnim : ,, Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu '' . Jedną z wielkich przeszkód w dojrzewaniu radości jest skupienie się na samym sobie . Na ogół skupiamy się na tym , co boli lub z powodu strachu przed wymaganiami , jakim nie będziemy w stanie sprostać .

Aby nie narazić się na smutek spowodowany przez zamknięcie się w sobie , trzeba prosić Pana o łaskę ostatecznego odrzucenia wszelkiego zajmowania się sobą .

 

 

RADOŚĆ A CIERPIENIE

 

 

 

CIERPIENIE JEST ŚCIŚLE ZWIAZANE Z LUDZKA KONDYCJĄ

 

 

Na tej ziemi cierpienie nie oszczędza nikogo z ludzi . Bowiem wraz z grzechem weszło na świat zło z całym orszakiem cierpień.

Chrześcijanin wie , że musi stawić czoła rozlicznym próbom . Bowiem o ile nawet radość , jakiej doświadcza na tej ziemi usuwa dręczący niepokój , to nie niszczy cierpienia .Jego wiara nie jest zastrzykiem , który by go zabezpieczył przed bólem , ale stanowi gwarancję zachowania tejże radości w samym sercu cierpienia .

W jaki sposób będzie możliwe połączenie tych dwu wyraźnie sprzecznych pojęć : cierpienia i radości ?

Temu , kto nie otrzymał daru wiary , nic innego nie pozostaje , jak zanurzyć się w gorzkim stwierdzeniu : kłopoty i radości idą w życiu jedno po drugim bez powodu , bez związku i bez najmniejszego sensu .

 

 

MĘKA I ZMARTWYCHWSTANIE JEZUSA CHRYSTUSA

 

 

Właśnie w samym sercu swoich rozczarowań , ludzie których spotykamy powinni odnajdywać i przeżywać radość . My chrześcijanie , którzy posiadamy ten skarb , że wierzymy w w zwycięstwo zmartwychwstałego Chrystusa , powinniśmy ich przekonać , że ,, cierpienie i radość nie są już zdecydowanymi wrogami ''(Paweł VI) .

Istotnie , naszą radością jest właśnie Chrystus , który umarł i zmartwychwstał dla mnie , dla każdego z nas , dla nich ; zaś Jego ostateczne zwycięstwo nad śmiercią sprawia , że wybuchamy niewymowną radością .Nigdy jednak nie należy przeciwstawiać sobie Śmierci i Zmartwychwstania Chrystusa , bowiem oba wydarzenia uczestniczą w tej samej tajemnicy Jezusowej miłości .Ażeby żyć , trzeba obumrzeć ; ziarno pszenicy wrzucone w ziemie musi obumrzeć , aby wydać plon . Wiadomo , że krzyż , jako uczestnictwo w krzyżu Jezusa , konieczny jest z powodu naszego grzechu , ale nie stanowi on celu naszego chrześcijańskiego życia .

Jeżeli cierpienie tak łatwo nas przeraża , dzieje się tak dlatego , iż tracimy z oczu sens, jaki Chrystus chce nam nadać w naszym życiu . Spoglądamy zbyt często na Jego oblicze bolesne i nie dostrzegamy już miłości palącej się w Sercu Ukrzyżowanego . Sekret krzyża , tajemnica radości w samym sercu udręki , tkwi w miłości . Jan Paweł II określił to w następujący sposób : ,, Radość płynie z odkrycia sensu cierpienia , cierpienia ofiarowanego z miłości ''.

Czy jesteśmy do końca przekonani , że Jezus odniósł dla nas zwycięstwo ostateczne ? Nie tylko poprzez swoją krew wylaną na krzyżu , ale również w trakcie agonii w ogrodzie Getsemani .Właśnie w tej tajemnicy – chodzi dokładnie o Jego Mękę – Jezus pokonał dla nas smutek .

W istocie mamy do czynienia z dwu rodzajami smutku :

Smutek zgodny z myślą Boga , który jest ożywczy . Np. Jeśli ktoś rozmiłowany w Chrystusie cierpi z powodu oddzielenia od Niego i niemożliwości pełnego oglądania go twarzą w twarz . Istnieje jednak inny smutek , smutek świata , który nie zna Boga , nie kocha Go i odrzuca Jego miłość . Dla nas smutek ten zwyciężył Chrystus w Getsemani . Walka i zwycięstwo , jakie tu się odbyły , również – podobnie jak na krzyżu – zostały odniesione za cenę Jego krwi , krwawego potu , o którym mówi św. Łukasz

« powrót

Dodaj nowy komentarz

Darmowa strona www - zrób ją sam!